Warto wiedzieć

26 października 2018

Nastolatka u ginekologa

W jaki sposób palenie papierosów szkodzi zębom?


Palenie papierosów powoli wychodzi z mody. Na szczęście. Wciąż jednak pozostaje istotnym problemem. Przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma oskrzelowa, nowotwory płuc i krtani, nadciśnienie tętnicze, choroby serca… To tylko część schorzeń, na jakie narażeni są palacze. Nałóg tytoniowy ma także negatywny wpływ na stan zdrowia jamy ustnej.

Żółte zęby palacza

Osoby uzależnione od tytoniu często skarżą się na nieświeży oddech. Estetykę ich uśmiechu pogarszają przebarwienia i intensywne zażółcenia zębów. Po wielu latach nałogu osady brązowieją. Winne są substancje smoliste i nikotyna, które farbują zęby niczym farby olejne. Zmiana koloru początkowo jest odwracalna, ale z każdym wypalonym papierosem przebarwienia sięgają głębszych warstw szkliwa. Po kilku latach palenia papierosów przywrócenie naturalnej barwy zębów jest już praktycznie niemożliwe.

Chcąc zadbać o estetykę zębów, palacze nieświadomie pogarszają ich stan. Pasty do zębów „dla palących” mają bowiem wyższy współczynnik ścieralności, zarówno dla zębiny (RDA), jak i dla szkliwa (REA). Intensywne szczotkowanie zębów takimi pastami paradoksalnie przyczynia się do jeszcze silniejszych przebarwień. Osłabione szkliwo jest bowiem bardziej podatne na działanie szkodliwych substancji zawartych w papierosach.

Niestety, profesjonalne wybielanie zębów w gabinecie stomatologicznym u palaczy również zwykle kończy się spektakularną klęską…

Próchnica – dlaczego palacze chorują częściej?

Palenie papierosów znacznie redukuje ilość śliny, co powoduje wysychanie śluzówki jamy ustnej. Oprócz dyskomfortu związanego z suchością w ustach, mniejsza ilość śliny ma niekorzystny wpływ stan zdrowia zębów. Ślina stabilizuje bowiem poziom pH w ustach, co utrudnia rozwój bakterii odpowiedzialnych za próchnicę. Poza tym pomaga w naturalny sposób „spłukać” z zębów zawarte w dymie nikotynowym substancje smoliste. Pozbawione tej ochrony zęby palaczy znacznie szybciej pokrywają się płytką nazębną. Płytka jest też twardsza i dużo bardziej zbita niż u osób niepalących, stanowiąc idealne środowisko dla bakterii. To nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim – zdrowotny.

Paradontoza i choroby przyzębia u palaczy

Palenie papierosów obkurcza naczynia krwionośnie, a co za tym idzie – zmniejsza przepływ krwi przez dziąsła. Maskuje to choroby przyzębia, zwłaszcza paradontozę. Dziąsła palacza rzadziej krwawią, rzadziej też są opuchnięte czy zaczerwienione. Nie znaczy to jednak, że są zdrowsze niż u osób niepalących. Wręcz przeciwnie, dziąsła palaczy są niedotlenione i niedożywione. Ponieważ nie dają widocznych dolegliwości, palacze udają się do dentysty, kiedy problem jest już bardzo zaawansowany. Paradontoza jest wówczas trudna do leczenia.  

Trzeba także pamiętać, że substancje w dymie papierosowym i wysoka temperatura powodują podrażnienie błony śluzowej jamy ustnej. Tym silniejsze, że błona jest – jak już wspomniano – wysuszona. Naraża to ją na mikrorany, owrzodzenia i afty. W skrajnych przypadkach, w wyniku ekspozycji na węglowodory rakotwórcze, dochodzi do rozwoju nowotworów jamy ustnej, warg i języka.

Palenie papierosów po usunięciu zęba

Po zabiegu ekstrakcji nie powinno palić się papierosów przez 72 godziny. Jeśli ktoś nie potrafi wytrwać bez „dymka” przez ten czas, ryzykuje powikłaniami pozabiegowymi. Ze względu na obkurczanie naczyń krwionośnych przez tytoń, w zębodole nie wytworzy się skrzep, który jest naturalnym sposobem ochrony rany przez nasz organizm. Jeśli nawet skrzep zdąży się uformować, podciśnienie, które wytwarzane jest przy zaciąganiu się dymem, może doprowadzić do jego przedwczesnego odpadnięcia. Naraża to osobę uzależnioną na wystąpienie tzw. suchego zębodołu. Jego objawami są gorączka, opuchlizna, przykry oddech z ust, czasem nawet szczękościsk. Przykrą konsekwencją suchego zębodołu może być miejscowe zapalenie kości. 

Nie zdziwcie się zatem, jeśli na kolejnej wizycie u swojego stomatologa w Przychodni Biodent usłyszycie, że czas najwyższy skończyć z nałogiem. 

 

Dokładamy wszelkich starań, by publikowane na naszej stronie internetowej materiały informacyjne były zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Stanowią one jednak tylko i wyłącznie ogólny materiał informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji u lekarza.

W jaki sposób palenie papierosów szkodzi zębom?


Palenie papierosów powoli wychodzi z mody. Na szczęście. Wciąż jednak pozostaje istotnym problemem. Przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma oskrzelowa, nowotwory płuc i krtani, nadciśnienie tętnicze, choroby serca… To tylko część schorzeń, na jakie narażeni są palacze. Nałóg tytoniowy ma także negatywny wpływ na stan zdrowia jamy ustnej.

Żółte zęby palacza

Osoby uzależnione od tytoniu często skarżą się na nieświeży oddech. Estetykę ich uśmiechu pogarszają przebarwienia i intensywne zażółcenia zębów. Po wielu latach nałogu osady brązowieją. Winne są substancje smoliste i nikotyna, które farbują zęby niczym farby olejne. Zmiana koloru początkowo jest odwracalna, ale z każdym wypalonym papierosem przebarwienia sięgają głębszych warstw szkliwa. Po kilku latach palenia papierosów przywrócenie naturalnej barwy zębów jest już praktycznie niemożliwe.

Chcąc zadbać o estetykę zębów, palacze nieświadomie pogarszają ich stan. Pasty do zębów „dla palących” mają bowiem wyższy współczynnik ścieralności, zarówno dla zębiny (RDA), jak i dla szkliwa (REA). Intensywne szczotkowanie zębów takimi pastami paradoksalnie przyczynia się do jeszcze silniejszych przebarwień. Osłabione szkliwo jest bowiem bardziej podatne na działanie szkodliwych substancji zawartych w papierosach.

Niestety, profesjonalne wybielanie zębów w gabinecie stomatologicznym u palaczy również zwykle kończy się spektakularną klęską…

Próchnica – dlaczego palacze chorują częściej?

Palenie papierosów znacznie redukuje ilość śliny, co powoduje wysychanie śluzówki jamy ustnej. Oprócz dyskomfortu związanego z suchością w ustach, mniejsza ilość śliny ma niekorzystny wpływ stan zdrowia zębów. Ślina stabilizuje bowiem poziom pH w ustach, co utrudnia rozwój bakterii odpowiedzialnych za próchnicę. Poza tym pomaga w naturalny sposób „spłukać” z zębów zawarte w dymie nikotynowym substancje smoliste. Pozbawione tej ochrony zęby palaczy znacznie szybciej pokrywają się płytką nazębną. Płytka jest też twardsza i dużo bardziej zbita niż u osób niepalących, stanowiąc idealne środowisko dla bakterii. To nie tylko problem estetyczny, ale przede wszystkim – zdrowotny.

Paradontoza i choroby przyzębia u palaczy

Palenie papierosów obkurcza naczynia krwionośnie, a co za tym idzie – zmniejsza przepływ krwi przez dziąsła. Maskuje to choroby przyzębia, zwłaszcza paradontozę. Dziąsła palacza rzadziej krwawią, rzadziej też są opuchnięte czy zaczerwienione. Nie znaczy to jednak, że są zdrowsze niż u osób niepalących. Wręcz przeciwnie, dziąsła palaczy są niedotlenione i niedożywione. Ponieważ nie dają widocznych dolegliwości, palacze udają się do dentysty, kiedy problem jest już bardzo zaawansowany. Paradontoza jest wówczas trudna do leczenia.  

Trzeba także pamiętać, że substancje w dymie papierosowym i wysoka temperatura powodują podrażnienie błony śluzowej jamy ustnej. Tym silniejsze, że błona jest – jak już wspomniano – wysuszona. Naraża to ją na mikrorany, owrzodzenia i afty. W skrajnych przypadkach, w wyniku ekspozycji na węglowodory rakotwórcze, dochodzi do rozwoju nowotworów jamy ustnej, warg i języka.

Palenie papierosów po usunięciu zęba

Po zabiegu ekstrakcji nie powinno palić się papierosów przez 72 godziny. Jeśli ktoś nie potrafi wytrwać bez „dymka” przez ten czas, ryzykuje powikłaniami pozabiegowymi. Ze względu na obkurczanie naczyń krwionośnych przez tytoń, w zębodole nie wytworzy się skrzep, który jest naturalnym sposobem ochrony rany przez nasz organizm. Jeśli nawet skrzep zdąży się uformować, podciśnienie, które wytwarzane jest przy zaciąganiu się dymem, może doprowadzić do jego przedwczesnego odpadnięcia. Naraża to osobę uzależnioną na wystąpienie tzw. suchego zębodołu. Jego objawami są gorączka, opuchlizna, przykry oddech z ust, czasem nawet szczękościsk. Przykrą konsekwencją suchego zębodołu może być miejscowe zapalenie kości. 

Nie zdziwcie się zatem, jeśli na kolejnej wizycie u swojego stomatologa w Przychodni Biodent usłyszycie, że czas najwyższy skończyć z nałogiem. 

 

Dokładamy wszelkich starań, by publikowane na naszej stronie internetowej materiały informacyjne były zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Stanowią one jednak tylko i wyłącznie ogólny materiał informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji u lekarza.