Warto wiedzieć

10 września 2019

Jak dbać o protezy?

26 października 2018

Nastolatka u ginekologa

Wigilijna wieczerza – na zdrowie!


Już niedługo usiądziemy przy rodzinnych stołach, na których królować będą tradycyjne potrawy. Mądrość ludowa nakazywała dobierać je tak, by stanowiły wsparcie dla organizmu narażonego na zimowe infekcje. Współczesna medycyna wiele z tych przekonań potwierdziła naukowo. Jak zatem tradycyjne śląskie potrawy wigilijne wpływają na nasze zdrowie i stan zębów?

Siemieniotka

Za jej specyficzny smak można ją kochać lub nienawidzić. Siemieniotka to zupa przygotowywana z wywaru z nasion konopi siewnej (siemienia konopnego), zagęszczana kaszą jaglaną.

Nasiona konopi siewnej zawierają sporo kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3, niezbędnych m.in. w profilaktyce chorób układu krążenia. Co ważne, kwasy te występują w tym przypadku w idealnych dla człowieka proporcjach. Pracę układu krążenia oraz układu nerwowego wspierają także wit. B1, B2 i B6 zawarte w kaszy jaglanej. Jaglanka jest również bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnego białka.

Nasiona konopi oraz jagły zawierają witaminę E, zwaną witaminą młodości i płodności (wspiera proces spermatogenezy u mężczyzn i rozwój płodu). Przyszłe mamy powinny także pamiętać, że obecny w konopi cynk ma wpływ na prawidłowy podział komórek.  

Siemieniotka jest także korzystna dla Twoich zębów. Wapń i fosfor zawarte w nasionach konopi są głównymi składnikami odpowiadającymi za mineralizację kości i zębów, podobnie jak krzem zawarty w kaszy jaglanej. Z kolei magnez wpływa na gęstość tkanki kostnej i ułatwia przyswajanie wapnia.           

Zupa rybna

Oszczędne śląskie gospodynie były jednymi z pionierek filozofii zero waste. Gotowały tak, by nic się nie zmarnowało. Nawet rybie głowy i podroby, które pozostały po filetowaniu, służyły do przygotowania wywaru będącego podstawą zupy rybnej. Dziś najczęściej dodaje się do niej grzanki z czerstwego chleba.

O tym, że ryby mają dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, wiadomo nie od dziś. Do ich głównych zalet należy wspieranie pracy układu krążenia oraz układu nerwowego. Czy jednak nasze zęby również korzystają na jedzeniu ryb?

W dużym stopniu tak. Ryby zawierają wapń, fosfor i witaminę D, które, jak wspomniano, mają istotny wpływ na kondycję zębów – biorą udział w ich mineralizacji. Co jednak najważniejsze, ściśle ze sobą współpracują, umożliwiając przyswajanie tych składników przez organizm człowieka.

Z nowości warto wspomnieć o tym, że zespół badaczy z Uniwersytetu Newcastle i Uniwersytetu Michigan prowadzi badania nad działaniem L-argininy, aminokwasu występującego m.in. w mięsie ryb i ich podrobach. Po zmieszaniu L-argininy z ludzką śliną okazało się, że bakterie budujące płytkę nazębną ulegały szybkiemu rozkładowi. Niestety, zjedzenie zupy rybnej raz do roku nie jest wystarczające, by uzyskać taki efekt. Zęby powinny być wystawione na działanie wysokich dawek L-argininy w regularnych odstępach czasu.

Zupa z fasoli lub grochowionka

Śląskie gospodynie na Wigilię przygotowywały niegdyś zupę z fasoli lub grochu. Wyjątkowego smaku nabierała dzięki wywarowi z suszonych owoców, na którym była gotowana.

Obie wersje świątecznej zupy mają dobry wpływ na nasze zęby. Zarówno fasola zwyczajna, jak i groch zawierają fosfor, wapń i witaminy z grupy B. Fasola bogata jest ponadto w magnez i cynk.

Groch, dzięki siarce, pozwoli zadbać o kondycję naszych stawów oraz skóry, włosów i paznokci, a dzięki potasowi – o równowagę gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu. Obydwa ziarna są świetnym źródłem białka roślinnego, o czym doskonale wiedzą wegetarianie. Pomagają także obniżyć poziom cukru we krwi, zawierają znaczne ilości błonnika pokarmowego oraz puryny, które regulują wytwarzanie żółci.

Solone śledzie

Na większości śląskich stołów królowały śledzie przyrządzane na różne sposoby: solone, w zalewie octowej, w oleju, opiekane czy w śmietanie, przyprawiane autorską kombinacją ziół i przypraw. Karp pojawił się tu dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym, początkowo głównie w dużych miastach.

O bardzo dobrym wpływie ryb na nasze zdrowie powiedziano już wiele. W równym stopniu z dobrodziejstw tych korzystają nasze zęby. Należy jednak pamiętać o zagrożeniu, jakie stanowią ości. Oprócz spowodowania zadławienia mogą utkwić w ubytkach w zębach. Mogą także zaklinować się w mikroszczelinach powstałych w wyniku rozszczelnienia się plomby. W skrajnych przypadkach taka zaklinowana i nieumiejętnie usuwana ość może przyczynić się do ukruszenia wypełnienia.

Kapusta z grochem

Obowiązkowym daniem wigilijnym na Śląsku była, a w wielu domach nadal jest, kapusta z grochem. Potrawa przygotowywana z kiszonej kapusty, grochu i szczodrze dodawanych przypraw jest sycąca i zdrowa. Będzie łatwiej strawna dla naszego układu pokarmowego, jeśli nie przepłuczemy kapusty przed gotowaniem i nie zniszczymy w ten sposób kwasu mlekowego.   

Kiszona kapusta w medycynie ludowej uchodzi na jeden z lepszych specyfików podnoszących naszą odporność. Rzeczywiście, zawiera bogactwo witaminy C i K, które uszczelniają naczynia krwionośne. Właściwości antyseptyczne ma zawarta w niej siarka. Dla zębów cenne będą z kolei wapń, magnez i krzem. Niegdyś kiszona kapusta stanowiła obowiązkowe wyposażenie każdej spiżarni na statku jako jedyny skuteczny lek na szkorbut (choroba objawiająca się m.in. stanem zapalnym dziąseł i wypadaniem zębów) dręczący marynarzy.  

Należy jednak pamiętać, że kiszona kapusta, także gotowana, zawiera kwasy, które mają negatywny wpływ na szkliwo zębów. Około pół godziny po zjedzeniu potrawy powinniśmy umyć zęby, by nie dopuścić do erozji szkliwa. Dlaczego lepiej nie robić tego wcześniej, przeczytasz tutaj.

Moczka

Intrygujący deser, który podobnie jak siemieniotka budzi skrajne uczucia wśród Ślązaków. Półstała masa, której głównym składnikiem jest piernik rozmoczony w piwie lub wywarze z suszonych owoców, zmieszana z owocami, bakaliami i cynamonem ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników.

Stomatolodzy zwracają uwagę, że jest to danie, które bardzo mocno oblepia zęby. W dodatku zawiera bardzo dużo cukrów. Takie połączenie sprawia, że nasze zęby dość mocno cierpią podczas jedzenia deseru i długi czas potem. Moczka bowiem stwarza idealne środowisko do rozwoju bakterii w jamie ustnej.

Makówki

To deser, na który w Wigilię czekają chyba wszystkie śląskie rodziny. Przygotowuje się go z domowej masy makowo-bakaliowej i namoczonej w mleku słodkiej bułki.

Mak niebieski, z którego przyrządza się deser, jest obfitym źródłem wapnia wzbogaconego towarzystwem fosforu, cynku i magnezu, czyli kompozycji, jak już wspominaliśmy, bardzo korzystnej dla naszych zebów. Mak zawiera także nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-6 oraz witaminy A, C, D i E.

Dobroczynny wpływ na zdrowie, zwłaszcza na funkcjonowanie układu nerwowego, mają bakalie dodawane do makówek – orzechy, migdały i rodzynki. Orzechy i migdały to znane źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, kwasu foliowego oraz witaminy E i witamin z grupy B, a także magnezu, cynku, potasu, mającego znaczenie dla płodności manganu oraz wspierającej pracę mózgu i syntezę hemoglobiny miedzi.  

Niestety, makówki mają też swoją ciemną stronę. Drobne ziarenka maku mogą dostawać się między protezę a podniebienie i wywoływać podrażnienia. Drażniąco będą działać także te, które wbiją się między szyjkę zęba a dziąsło, zwłaszcza jeśli jest ono spuchnięte w wyniku stanu zapalnego. Słodka bułka z kolei znacznie przyspiesza tworzenie się płytki nazębnej i rozwój próchnicy. Winna jest tu kombinacja sacharozy i skrobi, która dla zębów jest bardziej destrukcyjna niż działanie samych tylko cukrów. 

Kompot z suszu

Gotowany z suszonych jabłek, gruszek i śliwek uchodzi za jeden ze zdrowszych przysmaków. Owoce zawierają cenny błonnik, pomagający uporać się ze skutkami świątecznego ucztowania. Są także bogatym źródłem witamin (głównie B, C i E) oraz pierwiastków takich jak magnez, wapń, fosfor czy żelazo.  

Warto podkreślić, że kompot z suszu jest dla zębów łaskawszy niż jedzenie samych suszonych owoców, które przez wiele lat oskarżane były o oblepianie zębów i przyspieszanie rozwoju płytki nazębnej. Wprawdzie ostatnie badania prowadzone nad wpływem suszonych owoców na zęby przez brytyjską dietetyczkę dr Michele Sadler wydają się podważać tę tezę, jednak na ostateczne wyniki musimy jeszcze poczekać.

***

Niezależnie od tego, jakie potrawy znajdą się na naszych wigilijnych stołach, cieszmy się ich smakiem bez wyrzutów sumienia. Jeśli tylko zachowamy umiar w jedzeniu oraz podstawowe zasady higieny jamy ustnej, nie grozi nam żaden uszczerbek na zdrowiu.   

 

Dokładamy wszelkich starań, by publikowane na naszej stronie internetowej materiały informacyjne były zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Stanowią one jednak tylko i wyłącznie ogólny materiał informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji u lekarza.

Wigilijna wieczerza – na zdrowie!


Już niedługo usiądziemy przy rodzinnych stołach, na których królować będą tradycyjne potrawy. Mądrość ludowa nakazywała dobierać je tak, by stanowiły wsparcie dla organizmu narażonego na zimowe infekcje. Współczesna medycyna wiele z tych przekonań potwierdziła naukowo. Jak zatem tradycyjne śląskie potrawy wigilijne wpływają na nasze zdrowie i stan zębów?

Siemieniotka

Za jej specyficzny smak można ją kochać lub nienawidzić. Siemieniotka to zupa przygotowywana z wywaru z nasion konopi siewnej (siemienia konopnego), zagęszczana kaszą jaglaną.

Nasiona konopi siewnej zawierają sporo kwasów tłuszczowych omega-6 i omega-3, niezbędnych m.in. w profilaktyce chorób układu krążenia. Co ważne, kwasy te występują w tym przypadku w idealnych dla człowieka proporcjach. Pracę układu krążenia oraz układu nerwowego wspierają także wit. B1, B2 i B6 zawarte w kaszy jaglanej. Jaglanka jest również bardzo dobrym źródłem łatwo przyswajalnego białka.

Nasiona konopi oraz jagły zawierają witaminę E, zwaną witaminą młodości i płodności (wspiera proces spermatogenezy u mężczyzn i rozwój płodu). Przyszłe mamy powinny także pamiętać, że obecny w konopi cynk ma wpływ na prawidłowy podział komórek.  

Siemieniotka jest także korzystna dla Twoich zębów. Wapń i fosfor zawarte w nasionach konopi są głównymi składnikami odpowiadającymi za mineralizację kości i zębów, podobnie jak krzem zawarty w kaszy jaglanej. Z kolei magnez wpływa na gęstość tkanki kostnej i ułatwia przyswajanie wapnia.           

Zupa rybna

Oszczędne śląskie gospodynie były jednymi z pionierek filozofii zero waste. Gotowały tak, by nic się nie zmarnowało. Nawet rybie głowy i podroby, które pozostały po filetowaniu, służyły do przygotowania wywaru będącego podstawą zupy rybnej. Dziś najczęściej dodaje się do niej grzanki z czerstwego chleba.

O tym, że ryby mają dobroczynny wpływ na nasze zdrowie, wiadomo nie od dziś. Do ich głównych zalet należy wspieranie pracy układu krążenia oraz układu nerwowego. Czy jednak nasze zęby również korzystają na jedzeniu ryb?

W dużym stopniu tak. Ryby zawierają wapń, fosfor i witaminę D, które, jak wspomniano, mają istotny wpływ na kondycję zębów – biorą udział w ich mineralizacji. Co jednak najważniejsze, ściśle ze sobą współpracują, umożliwiając przyswajanie tych składników przez organizm człowieka.

Z nowości warto wspomnieć o tym, że zespół badaczy z Uniwersytetu Newcastle i Uniwersytetu Michigan prowadzi badania nad działaniem L-argininy, aminokwasu występującego m.in. w mięsie ryb i ich podrobach. Po zmieszaniu L-argininy z ludzką śliną okazało się, że bakterie budujące płytkę nazębną ulegały szybkiemu rozkładowi. Niestety, zjedzenie zupy rybnej raz do roku nie jest wystarczające, by uzyskać taki efekt. Zęby powinny być wystawione na działanie wysokich dawek L-argininy w regularnych odstępach czasu.

Zupa z fasoli lub grochowionka

Śląskie gospodynie na Wigilię przygotowywały niegdyś zupę z fasoli lub grochu. Wyjątkowego smaku nabierała dzięki wywarowi z suszonych owoców, na którym była gotowana.

Obie wersje świątecznej zupy mają dobry wpływ na nasze zęby. Zarówno fasola zwyczajna, jak i groch zawierają fosfor, wapń i witaminy z grupy B. Fasola bogata jest ponadto w magnez i cynk.

Groch, dzięki siarce, pozwoli zadbać o kondycję naszych stawów oraz skóry, włosów i paznokci, a dzięki potasowi – o równowagę gospodarki wodno-elektrolitowej organizmu. Obydwa ziarna są świetnym źródłem białka roślinnego, o czym doskonale wiedzą wegetarianie. Pomagają także obniżyć poziom cukru we krwi, zawierają znaczne ilości błonnika pokarmowego oraz puryny, które regulują wytwarzanie żółci.

Solone śledzie

Na większości śląskich stołów królowały śledzie przyrządzane na różne sposoby: solone, w zalewie octowej, w oleju, opiekane czy w śmietanie, przyprawiane autorską kombinacją ziół i przypraw. Karp pojawił się tu dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym, początkowo głównie w dużych miastach.

O bardzo dobrym wpływie ryb na nasze zdrowie powiedziano już wiele. W równym stopniu z dobrodziejstw tych korzystają nasze zęby. Należy jednak pamiętać o zagrożeniu, jakie stanowią ości. Oprócz spowodowania zadławienia mogą utkwić w ubytkach w zębach. Mogą także zaklinować się w mikroszczelinach powstałych w wyniku rozszczelnienia się plomby. W skrajnych przypadkach taka zaklinowana i nieumiejętnie usuwana ość może przyczynić się do ukruszenia wypełnienia.

Kapusta z grochem

Obowiązkowym daniem wigilijnym na Śląsku była, a w wielu domach nadal jest, kapusta z grochem. Potrawa przygotowywana z kiszonej kapusty, grochu i szczodrze dodawanych przypraw jest sycąca i zdrowa. Będzie łatwiej strawna dla naszego układu pokarmowego, jeśli nie przepłuczemy kapusty przed gotowaniem i nie zniszczymy w ten sposób kwasu mlekowego.   

Kiszona kapusta w medycynie ludowej uchodzi na jeden z lepszych specyfików podnoszących naszą odporność. Rzeczywiście, zawiera bogactwo witaminy C i K, które uszczelniają naczynia krwionośne. Właściwości antyseptyczne ma zawarta w niej siarka. Dla zębów cenne będą z kolei wapń, magnez i krzem. Niegdyś kiszona kapusta stanowiła obowiązkowe wyposażenie każdej spiżarni na statku jako jedyny skuteczny lek na szkorbut (choroba objawiająca się m.in. stanem zapalnym dziąseł i wypadaniem zębów) dręczący marynarzy.  

Należy jednak pamiętać, że kiszona kapusta, także gotowana, zawiera kwasy, które mają negatywny wpływ na szkliwo zębów. Około pół godziny po zjedzeniu potrawy powinniśmy umyć zęby, by nie dopuścić do erozji szkliwa. Dlaczego lepiej nie robić tego wcześniej, przeczytasz tutaj.

Moczka

Intrygujący deser, który podobnie jak siemieniotka budzi skrajne uczucia wśród Ślązaków. Półstała masa, której głównym składnikiem jest piernik rozmoczony w piwie lub wywarze z suszonych owoców, zmieszana z owocami, bakaliami i cynamonem ma swoich zagorzałych zwolenników i przeciwników.

Stomatolodzy zwracają uwagę, że jest to danie, które bardzo mocno oblepia zęby. W dodatku zawiera bardzo dużo cukrów. Takie połączenie sprawia, że nasze zęby dość mocno cierpią podczas jedzenia deseru i długi czas potem. Moczka bowiem stwarza idealne środowisko do rozwoju bakterii w jamie ustnej.

Makówki

To deser, na który w Wigilię czekają chyba wszystkie śląskie rodziny. Przygotowuje się go z domowej masy makowo-bakaliowej i namoczonej w mleku słodkiej bułki.

Mak niebieski, z którego przyrządza się deser, jest obfitym źródłem wapnia wzbogaconego towarzystwem fosforu, cynku i magnezu, czyli kompozycji, jak już wspominaliśmy, bardzo korzystnej dla naszych zebów. Mak zawiera także nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy omega-6 oraz witaminy A, C, D i E.

Dobroczynny wpływ na zdrowie, zwłaszcza na funkcjonowanie układu nerwowego, mają bakalie dodawane do makówek – orzechy, migdały i rodzynki. Orzechy i migdały to znane źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych, kwasu foliowego oraz witaminy E i witamin z grupy B, a także magnezu, cynku, potasu, mającego znaczenie dla płodności manganu oraz wspierającej pracę mózgu i syntezę hemoglobiny miedzi.  

Niestety, makówki mają też swoją ciemną stronę. Drobne ziarenka maku mogą dostawać się między protezę a podniebienie i wywoływać podrażnienia. Drażniąco będą działać także te, które wbiją się między szyjkę zęba a dziąsło, zwłaszcza jeśli jest ono spuchnięte w wyniku stanu zapalnego. Słodka bułka z kolei znacznie przyspiesza tworzenie się płytki nazębnej i rozwój próchnicy. Winna jest tu kombinacja sacharozy i skrobi, która dla zębów jest bardziej destrukcyjna niż działanie samych tylko cukrów. 

Kompot z suszu

Gotowany z suszonych jabłek, gruszek i śliwek uchodzi za jeden ze zdrowszych przysmaków. Owoce zawierają cenny błonnik, pomagający uporać się ze skutkami świątecznego ucztowania. Są także bogatym źródłem witamin (głównie B, C i E) oraz pierwiastków takich jak magnez, wapń, fosfor czy żelazo.  

Warto podkreślić, że kompot z suszu jest dla zębów łaskawszy niż jedzenie samych suszonych owoców, które przez wiele lat oskarżane były o oblepianie zębów i przyspieszanie rozwoju płytki nazębnej. Wprawdzie ostatnie badania prowadzone nad wpływem suszonych owoców na zęby przez brytyjską dietetyczkę dr Michele Sadler wydają się podważać tę tezę, jednak na ostateczne wyniki musimy jeszcze poczekać.

***

Niezależnie od tego, jakie potrawy znajdą się na naszych wigilijnych stołach, cieszmy się ich smakiem bez wyrzutów sumienia. Jeśli tylko zachowamy umiar w jedzeniu oraz podstawowe zasady higieny jamy ustnej, nie grozi nam żaden uszczerbek na zdrowiu.   

 

Dokładamy wszelkich starań, by publikowane na naszej stronie internetowej materiały informacyjne były zgodne z aktualną wiedzą medyczną. Stanowią one jednak tylko i wyłącznie ogólny materiał informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji u lekarza.

10 września 2019

Jak dbać o protezy?